Najmocniejsze turbosprężarki

Poruszany dziś temat będzie opisany nieco inaczej, niż sugerowałby tytuł, a więc nie zajmiemy się wybraniem najmocniejszego modelu wśród wszystkich turbosprężarek na świecie. Byłoby to bardzo trudne, biorąc pod uwagę fakt, że faktyczna moc uzyskiwana przez silnik nie zależy bezpośrednio od parametrów turbosprężarki, ale od właściwego jej dobrania do silnika. Ponadto nie można porównywać ze sobą podzespołów tego typu stosowanych w samochodach osobowych z tymi, które montuje się w ciężarówkach, a nawet silnikach lotniczych. Ograniczymy się wiec do rozważenia w jaki sposób można najlepiej doładować poszczególne rodzaje jednostek napędowych, by zyskać największą moc i najlepsze efekty.

Dlaczego największa turbosprężarka to nie zawsze dobry wybór?

Z pozoru zasada działania turbosprężarki wskazuje, że im większe turbo, tym więcej powietrza przetłoczy i tym więcej mocy uzyska silnik. Takie założenie może jednak doprowadzić do bezsensownego wydania pieniędzy. W nieco mniej skrajnym przypadku do bardzo nieefektywnego wykorzystania potencjału, jaki ma silnik. Nie sposób założyć olbrzymią turbosprężarkę o dużej średnicy wirnika do samochodu o małej mocy. W takim przypadku stanie się ona jedynie ciężarem, ponieważ samochód nie będzie w stanie wytworzyć wystarczającej ilości spalin, by w ogóle zaczęła działać. Dlatego by zestaw turbo był maksymalnie efektywny, trzeba odpowiednio dobrać jego parametry do możliwości konkretnego silnika. To jednak temat na osobny artykuł.

Czy warto montować pojedyncze, lecz jak najmocniejsze turbosprężarki w silnikach, czy lepiej rozważyć układ turbin?

Odpowiedź na to pytanie jest zależna od wielu czynników, między innymi od charakterystyki jazdy kierowcy, oczekiwanych rezultatów oraz ilości cylindrów w silniku. Pierwsza rzecz, na jaką warto zwrócić uwagę to fakt, że montowanie układu turbosprężarek do czterocylindrowego silnika mija się z celem. Pomijając samą trudność zmieszczenia podzespołów w komorze silnika, bardzo trudne jest właściwe wysterowanie zestawu BiTurbo/TwinTurbo, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanych układach. By osiągnąć sensowny wzrost wydajności, trzeba ponieść duże nakłady finansowe. Zaś im bardziej złożony jest układ, tym większa jest ilość elementów, które mogą ulec awarii. Dlatego w silnikach czterocylindrowych najlepszym rozwiązaniem jest założenie największej możliwej, lecz pojedynczej turbosprężarki.  Dzięki takiemu działaniu będziemy mieli możliwość uzyskania większej mocy.

Większa ilość cylindrów daje dodatkowe możliwości, a niekiedy nawet wymusza konkretne rozwiązanie. Układ V pociąga za sobą konieczność zainstalowania dwóch sprężarek, ponieważ praktycznie niemożliwe jest zaprojektowanie odpowiedniego, zwartego kolektora dolotowego. W większych silnikach warto jest też zastanowić się nad zestawem złożonym z dwóch turbin – małej i dużej, by zapewnić ciągły dopływ dodatkowej mocy i większą elastyczność silnika. W ten sposób duża turbosprężarka może być też mocniejsza, ponieważ jej praca rozpoczyna się przy wysokich obrotach (przy niskich działa mniejsza turbina). Wysokie obroty oznaczają dużą ilość spalin, mogących zasilić nawet najmocniejsze turbosprężarki (oczywiście w granicach rozsądku), co zapewni dodatkową moc aż do tzw. „odcinki”.