Najpopularniejsze silniki turbodoładowane – 1.4 TSI

Nikt nie ma chyba wątpliwości, że  grupa Volkswagen jest niekwestionowanym liderem w produkcji najpopularniejszych turbodoładowanych silników. Jedną z bardziej znanych jednostek benzynowych tego koncernu – jest 1.4 TSI. O jej zaletach przekonało się wielu użytkowników samochodów z grupy VW. Jednak w mechanice nie ma rozwiązań idealnych, dlatego i w tym przypadku występują pewne problemy. W dzisiejszym wpisie postaramy się więc odpowiedzieć na pytanie, jakie wady i zalety ma silnik 1.4 TSI od Volkswagena.

Historia i odmiany silnika 1.4 TSI

Silnik ten zadebiutował w 2006 roku, jako jednostka napędowa oferowana w Golfie V. Już od samego początku prezentował się interesująco, ponieważ był jednym z pierwszych przedstawicieli silników tworzonych w zgodzie z nowym trendem, tzw. „downsizingiem„. Jest to realizowane poprzez zmniejszenie pojemności cylindrów, przy jednoczesnym zachowaniu stosunkowo dużej mocy, osiąganej dzięki wydajnej turbosprężarce, a w wersjach o mocy powyżej 140 KM – także kompresorowi. Ponadto znajdziemy w nim bezpośredni wtrysk paliwa, intercooler, łańcuch rozrządu oraz lżejsze materiały wykorzystane do skonstruowania podzespołów. Ogółem 1.4 TSI występuje w ośmiu różnych wersjach o mocy od 122 do 185 KM. Na szczególną uwagę zasługują młodsze jednostki, wykonane po 2010 roku. Wtedy bowiem wprowadzono znaczące modyfikacje, zwiększające trwałość i ekonomiczność silnika. Ciekawostką jest także wersja z 2013 roku wzbogacona o system Cylinder-On-Demand (COD), który podczas jazdy bez obciążenia pozwala na wykorzystanie tylko dwóch cylindrów, zmniejszając zużycie paliwa.

Wady i zalety silnika 1.4 TSI

Największą zaletą tego silnika jest jego elastyczność. Poprzez równoległe zastosowanie kompresora i turbosprężarki, kierowca ma do dyspozycji duży moment obrotowy praktycznie w całym zakresie obrotów. „Od dołu” za wspomaganie pracy silnika odpowiada kompresor, zaś po przekroczeniu 2,5 tys. obr/min jest on odłączany, a jego rolę przejmuje turbosprężarka. Jest to rozwiązanie bardzo skuteczne, a przy tym pozwalające na zredukowanie masy silnika i w konsekwencji – odciążenie całego samochodu. Warto także wspomnieć, że jak na tak mocny silnik, zaskakująco niski jest jego apetyt na paliwo. W cyklu mieszanym spali zaledwie 7-8 litrów benzyny (w wersjach po 2010 roku jeszcze mniej), co jest naprawdę dobrym wynikiem.

Niestety, zalety konstrukcji to nie wszystko. Jako jeden z pierwszych przedstawicieli nowego trendu ma ona także wady i niedopracowania, które skutecznie psują jej opinie. Najwięcej usterek dotyczy łańcucha rozrządu – w wersjach sprzed 2010 roku zbyt wcześnie się on rozciąga, a napinacze ulegają uszkodzeniu. Naprawa jest dość kosztowna i wynosi zazwyczaj ponad 1500 zł. Problemy spotykają także wariator zmiennych faz rozrządu, którego koszty sięgają 2 tys. zł. Niestety, zdarzają się także przypadki pękania tłoków i pierścieni tłokowych, co zazwyczaj wiąże się z koniecznością wymiany całego silnika. Problematyczne bywają też wtryski oraz sprzęgiełko pompy wody.

Większość problemów z silnikiem 1.4 TSI od Volkswagena wyeliminowano poprzez modyfikacje z 2010 roku, jednak nawet mimo tego, nieodpowiednio traktowany nie posłuży tak długo, jak konkurencyjne jednostki. Z drugiej strony – przy zachowaniu zdrowego rozsądku i skrócenia nieco czasu wymiany rozrządu oraz stosowania mniej gęstego oleju i benzyny 98-oktanowej – 1.4 TSI może okazać się całkiem dobrym wyborem, ze względu na dynamikę jazdy oraz niskie zużycie paliwa.